Teksty o wszystkim (Reklama: ,)

Brut począł łkać niczym małe dziecko, więc Elryk wziął go w ramiona i głaskał po głowie, nie mogąc znaleźć słó pociechy. Musimy iść powiedział Erekosë. Miał błyszczące oczy. Potykał się idąc. I tak, wlokąc tych, którzy zemdleli, prowadząc oszalałych, pozostawiwszy za sobą poległych, Elryk i jego towarzysze schodzili martwymi korytarzami ciała Gagak, nie niepokojeni już przez istoty, które czarodziejka stworzyła, by broniły ją przed czymś, co odczuwała jako postępującą chorobę. Hole i komnaty były lodowato zimne. Mężczyźni poczuli ulgę, gdy wreszcie wydostali się na zewnątrz i ujrzeli ruiny, pozbawione źródła cienie i czerwone, nieruchome słońce. Otto Blendker był jedynym wojownikiem nie dotkniętym obłędem, jaki zdawał się opanować wszystkich, którzy bezwiednie zostali wchłonięci przez Czterech, Którzy Byli Jednością. Wyciągnął zza pasa pochodnię i zapalił ją za pomocą hubki i krzesiwa. Inni poszli za jego przykładem. Elryk z trudem posunął się w stronę leżących bezwładnie szczątków Agaka i zadrżał, rozpoznając w olbrzymim kamiennym bloku fragment własnej twarzy. Nie spodziewał się, że podobna skale substancja tak szybko zajmie się ogniem. Leżące z tyłu ciało Gagak też już płonęło. Ogień szybko je pożerał. Słupy trzaskających płomieni wznosiły się aż pod niebo, roztaczając wokół kłęby białego i szkarłatnego dymu, które na moment przesłoniły czerwoną tarczę słońca.

(Reklama: )

praca Poznań ,Kartki Świąteczne ,

Darmowe pozycjonowanie w LINKME. Zarejestruj się za darmo i wypozycjonuj swoją stronę! Darmowe Pozycjonowanie

,,