Teksty o wszystkim (Reklama: Saab ,)
Mężczyźni schowali swe miecze do pochew. Przez moment spoglądali sobie nawzajem w oczy, widząc w nich przerażenie i grozę. Elryk odwrócił wzrok. Nie znajdował w swoim wnętrzu myśli ani uczuć, które byłyby odzwierciedleniem tego, co zaszło. Brakowało mu słów, którymi mógłby to określić. Stał, wpatrując się bezmyślnie w Ashnara zwanego Rysiem. Zastanawiał się, czemu Ashnar chichocząc przeżuwa kosmyki własnej brody i dlaczego, porzuciwszy miecz na podłodze szarej komnaty, rozorywa sobie paznokciami twarz. Znowu mam własne ciało. Znowu mam własne ciało powtarzał Ashnar bezustannie. Elryk dziwił się, czemu Hown Zaklinacz Węży leży skulony u stóp Ashnara, a Brut z Lashmar wyłoniwszy się z korytarza upadł na ziemię i pozostał tam, poruszając się co jakiś czas i pojękując jakby przez sen. Do komnaty wszedł Otto Blendker. Jego miecz tkwił w pochwie. Oczy wojownika były zamknięte, a on sam, drżąc, obejmował się ciasno ramionami. Muszę o tym wszystkim zapomnieć albo oszaleję na dobre, pomyślał Elryk. Podszedł do Bruta i pomógł jasnowłosemu wojownikowi powstać. Co widziałeś? Więcej, niżbym na to zasługiwał za moje grzechy. Byliśmy uwięzieni... zamknięci wewnątrz tej czaszki.

(Reklama: )
