Teksty o wszystkim (Reklama: sklep z oponami ,forum )
Agak ponownie zaczął zasysać energię. Jego ciało, które śmiertelnicy wzięli za budynek, rozgrzało się do czerwoności i poczęło wydzielać potworny żar. Miecz zawarczał w powietrzu, rozbłysł czarnozłotym światłem i rzucił się do walki z rozżarzonym szkarłatem. Przez cały czas starcia Czterej mieli uczucie, że ich świat kurczy się i umiera. Agaku, oddaj to, co ukradłeś! rzekli. Ściany, rury, pręty, węzły i krzywizny zabłysły rozpaloną czerwienią. Agak westchnął. Cały wszechświat jęknął. Teraz jestem silniejszy niż wy odparł Agak. I ponownie zaczął ssać. Czterej wiedzieli, że uwaga czarnoksiężnika jest odwrócona tylko na ten krótki moment, w którym się on posila. Zdawali sobie też sprawę, że sami również muszą zaczerpnąć energii z własnego wszechświata, by móc pokonać Agaka. Miecz wzniósł się w powietrze. Jego ostrze wznosiło się coraz wyżej, przecinając dziesiątki tysięcy wymiarów, pochłaniając tkwiącą w nich moc. Broń powróciła do Czterech, roztaczając wokół siebie czarną poświatę. Zatoczyła koło w powietrzu, przyciągając uwagę Agaka. Ciało czarnoksiężnika poczęło się zmieniać.

(Reklama: acodin )
