Teksty o wszystkim (Reklama: zegary ,Odnowa biologiczna )
Może to on sprawił, że oddałem się pod twoje rozkazy, panie? Kapitan wzruszył ramionami. A czymże jest rozsądek? Statek nabierał prędkości. Biała mgła zgęstniała. Zimny wiatr przewiewał strzępy ubrań i resztki zbroi, które Elryk miał na sobie. Melnibonéanin wciągnął powietrze. Zdało mu się, że wyczuwa w nim zapach dymu. Przytknął obie dłonie do twarzy. Była zimna. Pozwolił rękom opaść bezwładnie wzdłuż ciała i wszedł za Kapitanem do ciepłej kajuty. Gospodarz ze srebrnego dzbanka nalał wina do srebrnych kubków i ofiarował napój Elrykowi i Corumowi. Wypili. Jak samopoczucie? zapytał Kapitan chwilę później. Nie czuję nic odparł Elryk. Owej nocy śniły mu się tylko cienie, a rano w ogóle nic z tego nie mógł zrozumieć. Wysoki mężczyzna stał samotnie na forkasztelu. Blade, długie palce zacisnął wokół wyrzeźbionej w ciemnym dębowym drewnie głowy demona, (można było znaleźć ich kilka na pokładzie statku). Dużymi skośnymi oczyma koloru purpury wpatrywał się we mgłę, pośród której płynął żaglowiec.

(Reklama: )
